Zamknij
Menu
Tora, Video,  01/06/19

Parsza Bemidbar na pustyni.

Parsza Bemidbar na pustyni.

Parsza Bemidbar na pustyni. Parsza powiązana ze świętem sukot czyli Darowanie Tory. Czemu to coś najważniejszego co jest co przedstawia inteligencję Stwórcy zostaje przekazane na pustyni. Bo to jest coś takiego jak koronacja, a koronacja odbywa się zawsze w pałacach, przy wielkich paradach. Czyli jest to wydarzenie, które swoim takim blaskiem powoduje zawsze wielki zachwyt. A tutaj coś takiego jak Tora dostajemy na pustyni, dlaczego właśnie w ten sposób zostaje to przekazane?

I co Stwórca chce przez to powiedzieć?

Może dlatego, że jest tam cicho i jesteśmy wtedy skupieni tylko na tym? Może dlatego, że na pustyni panują twarde warunki, a Tora musi być zdobywana w pocie czoła?

Tak, ale przede wszystkim dlatego, że pustynia nie należy do nikogo. Nic tam nie ma. Jest niczyje, czyli każdego. Każdy może sobie wejść na pustynię i robić tam co chce.

Jeżeli to nie należy do nikogo to znaczy, że nie należy do chęci otrzymywania, nie należy do ego. Tu przypominam, wszyscy jesteśmy egoistyczną chęcią otrzymywania i to należy przyjąć do świadomości. Wracając do tematu czyli pustynia to jest grunt taki neutralny. I na tym neutralnym gruncie mamy jeszcze coś drugiego, bo zawsze potrzebujemy różnicy potencjałów, żeby to było możliwe do przekazania. Bo co się dzieje w tej naszej ziemskiej rzeczywistości, że wszystko co możemy osiągnąć kosztuje. Nikt nam nie da ubrania za darmo, nikt nie odda swojego jedzenia za darmo, nie ma nic za darmo. Nawet gdybyśmy chcieli zrobić to spotkanie z Torą w takim wyciszeniu, moglibyśmy zrobić to np. w jakimś parku gdzie są drzewa, ptaszki itd. Tylko tam już nie jest za darmo, bo ten który pilnuje tego parku inwestuje w ten park, więc za darmo nam tego nie da. A Tora jest ZA DARMO. I Tora jest dla każdego. Dlatego to jest pustynia. I co mamy tam na tej pustyni? Mamy tam jakąś wielką górę, Górę Synaj.

Teraz postaramy się zrozumieć czemu to jest pustynia i czemu to jest góra? Bo mówimy tu o świetle, bo Tora to jest światło. Światło co prawda nikt nie potrafi określić czym jest, ale właśnie dlatego, że nie potrafimy, to mówi, że pochodzi z wyższej rzeczywistości. Czyli to jest inteligencja Stwórcy. I żeby przekazanie było możliwe to jest dokładnie tak jak woda. Woda nie płynie pod górę tylko w dół, dlatego my jesteśmy na dole, a Stwórca jest na górze. I wtedy, jeżeli jesteśmy na dole do nas dopływa to światło.

Teraz pomyślmy co znaczy to na dole? Bo to nie chodzi o jakąś fizyczną pustynię lub jakąś fizyczną Górę Synaj, tylko o to co jest w każdym z nas. To już powtarzam od dłuższego czasu. W nas. Okej, o co więc chodzi? Jak w sobie znaleźć tę pustynię?

Jak określimy najpierw co to jest ta góra W NAS to może będzie nam łatwiej. Rozumiemy, że wszystko jest tą różnicą potencjałów czyli plus i minus i czym potencjał między nimi większy tym szybciej przepływa i energia jest większa. Widzimy to np. w piorunach, że wtedy jest właśnie bardzo duża różnica potencjałów. I też wiemy, że z plusa do plusa to nie przechodzi.

Jak więc ja, ta która przygotowuje się do otrzymania Tory, jak ja mam być właśnie przygotowana? Z jednej strony mam w sobie pustynię a z drugiej górę na której jest Stwórca, więc jak w sobie sprawić by we mnie, w środku powstała ta różnica potencjałów. W stosunku do Tory oczywiście, którą chcą mi dać na tej pustyni w prezencie. I co ciekawe, absolutnie każdy może ją dostać w prezencie, jeżeli jest na to przygotowany. Jeżeli tej Tory nie dostaje to znaczy, że się nie przygotował.

Zatem, żeby tutaj była duża różnica ja muszę być skromna i dlatego to jest pustynia, bo tam nic nie ma, są ciężkie warunki. Skromność. Z drugiej strony Góra Synaj jest nieskończenie wysoka, bo Stwórca jest nieskończenie wielki. Wtedy jest dopiero odpowiednie naczynie.

Pamiętamy Mojżesz wchodzi na tą górę kilkadziesiąt razy i za każdym razem Mojżesz jest nauczany przez Stwórcę i Stwórca widzi, że nic się nie nauczył. Ciekawe takie. Ma najlepszego nauczyciela jaki istnieje i nic się nie nauczył, bo to chodzi o powstanie naczynia. Rozumiemy też już, że ta nasza mądrość nie jest tą mądrością, o którą chodzi w Torze. Tam jest mądrość i inteligencja Stwórcy. My mamy mądrość i inteligencję zwierzęcą. Po tym jak już osiągniemy Torę mamy już mądrość stworzonego. Czyli po tym jak już jesteśmy zdolni przyjąć ten prezent. Po tym jak już mamy naczynie do otrzymania Tory, wtedy jesteśmy stworzeni, którzy w między czasie coś tam przeszli i nie wiedzą że przeszli. I każdy kto otrzymał Torę musi działać jako przekazujący tę Torę dalej, bo nie można odbierać prezentu od Stwórcy i na nim zarabiać. Wtedy blokuje się to światło, które ona przekazuje.

Jeśli więc ktoś mówi, że jest na wysokości Tory nigdy nie może jej przyjąć, bo to jak woda. Woda potrzebuje różnicy potencjałów żeby mogła spadać. Tak samo światło. Jeżeli ktoś się wywyższa i mówi, że jest bardzo mądry, że to wszystko już ma jest zawsze mniejszy niż taki, który w stosunku Tory ma bez przerwy pragnienie. W stosunku do Tory jest zawsze malutki. To znaczy mądry uczeń jest większy niż wielki profesor. Wielki profesor uważa, że ma powód do pychy, do dumy, że jest taki wyuczony. Zainwestował w swoją naukę i dzisiaj jest niesamowitym specjalistą i jemu się należy, ale to nie ma nic wspólnego z tym co jest w duchowym. Bo to wszystko zawsze i ciągle związane z ego.

Tutaj natomiast musimy rozróżnić dwie rzeczy. Mózg i serce. Mózg, o którym tu jest mowa to nie jest ten mózg w ziemskim, to nie są te wiadomości, które mamy w ziemskim, tylko to są wiadomości, które należą do Stwórcy, do inteligencji Stwórcy, do Tory i tych, którzy mi Torę przekazują. W stosunku do nich ja muszę być w pokorze, skromny, żeby przyjmować co oni mi chcą dawać. inaczej nie ma możliwości przyjąć. Jeżeli mi się wydaje, że ja wiem nie mam wtedy naczynia. Muszę mieć w tym wypadku brak, muszę czuć że mi brakuje. Jeśli nie czuję tego braku, jak mogę wypełnić? Muszę mieć brak i zrozumieć, że ten punkt w sercu pokazuje mi naczynie, ale to naczynie trzeba stworzyć samemu. Żeby światło miało możliwość stworzyć mi to naczynie – w ten sposób bardziej, bo sami nie tworzymy naczynia.

I to nie dlatego, że tak mi mówią, jestem taki skromny, nie bo to nie pomoże. To ma być z własnego przekonania. Tak ja jestem ten mądry i może od wszystkich całkiem mądrzejszy, ale z drugiej strony rozumiem, że jestem na biegu jałowym. Nie posuwam się i sama nie mam możliwości się posunąć. Z tego wychodzi ta moja skromność, że mimo całej wiedzy, majątków, mimo wszystkich moich zdolności, wszystko co mam i mogę mieć to mi nie pomoże w zrobieniu naczynia do otrzymywania Tory. I właśnie w tym celu żeby Torę otrzymać przygotowuję się już od wyjścia z Egiptu czyli od Pesach. I przez to mamy 49 dni, bo to są różne takie naprawy w wymiarach, które sobie robię, żeby zrozumieć, że cała ta moja wiedza, wszystko co naj myślę o sobie i może być takie w rzeczywistości, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo daje tylko jałowy bieg. To jest dobre tylko w ziemskiej rzeczywistości, a ona mnie już nie interesuje.

Teraz ja już rozumiem, że ta rzeczywistość ziemska nie jest ważna. Ja jestem tutaj nie po to aby zdobyć tę ziemską rzeczywistość tylko przy pomocy tego co czego się nauczyłam w tej ziemskiej rzeczywistości, ja chcę coś większego, ważniejszego, co nie ma w ogóle porównania z tą ziemską rzeczywistością. Tego z kolei nie mogę osiągnąć i dlatego muszę być skromna z moimi osiągnięciami i muszę zrozumieć, że ja nic nie osiągam, wszystko co osiągnęłam to pustynia.

Przykładowo w chwili jak Ewa daje owoc i Adamowi wydaje się, że w tej chwili może zdobyć wszystko, potrzebował czas aby zdobyć to wszystko i dojść do wniosku że nie ma nic  lub to co ma jest nic warte. Trzeba poznać siebie i swoją wartość, dopiero wtedy jest gotowość. Jestem gotowa by przyjąć.

Parsza Bemidbar na pustyni. Czemu to jest podkreślone, ta pustynia? To właśnie już wyjaśniłam. Musi być ta pustynia, to zrozumienie tej pustki. Tego, że nic nie mam. A wszystko co mam to pustynia. I co z tym później się z nią dzieje? W chwili jak zaczynam zmieniać swoja intencję ta pustynia robi się coraz mniej pustynią. Jak zaczynam odczuwać to wszystko co jest w Torze i to wszystko co się tam dzieje zaczynam też odczuwać innych i ta ziemia robi się coraz bardziej żyzna. Okazuje się, że na tej ziemi można już zacząć budować i dlatego też Tora się kończy na wejściu do Erec Izrael. Ta pustynia to jest właśnie Erec Izrael tylko poprzez to że moja intencja jest w chęci otrzymywania to wygląda dla mnie jako pustynia. To jest zawsze pustynia w stosunku do mojego nienaprawionego ego.

Wykup dostęp aby czytać dalej

Śledź mnie w social mediach
Pomóż mi i udostępnij ten wpis
Artykuły, Rozwój,  02/10/19

Przebudzenie świadomości

5.0 01 Co to znaczy przebudzenie świadomości. Dlaczego świat śpi i co to jest świadomość? Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy najpierw zbadać dynamikę „woli” w naszym własnym życiu. Weźmy przykład osoby, która jest właścicielem firmy. Nasz biznesmen robi wiele rzeczy w ciągu dnia – wstaje wcześnie rano, dojeżdża do swojego biura, odpowiada na telefony, […]

Pomóż mi i udostępnij ten wpis
Tora, Video,  28/09/19

Parsza Nicawim

5.0 01 Parsza Nicawim poprzedza nowy rok, czyli to jest coś takiego ostatniego. Co to oznacza spróbujemy dzisiaj zrozumieć. Parsza Nicawim Jeżeli człowiek nie budzi się przed nowym rokiem to kiedy się obudzi? Jak już się budzi po wyroku to nie pomoże mu płacz i krzycz. Powiedzą mu, to już się skończyło. Nie można zmienić […]

Pomóż mi i udostępnij ten wpis

This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

There may be an issue with the Instagram Access Token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.

Error: No posts found.

Make sure this account has posts available on instagram.com.

Error: admin-ajax.php test was not successful. Some features may not be available.

Please visit this page to troubleshoot.